Tatry z dziećmi: Travel planner

Naszą wyprawę w Tatry staraliśmy się starannie zaplanować, wyszukać jak najwięcej praktycznych informacji i wskazówek, aby nasz pobyt tam z dziećmi był fajny i jak najbardziej efektywny. Poniżej postaramy się nimi podzielić.




I) Szlaki do wędrówek z dziećmi


Nie ma uniwersalnej listy tatrzańskich szlaków, które można uznać za "rekomendowane" dla rodzin z dziećmi. A to dlatego, że każde dziecko jest inne - różnice wynikają z wieku, nastawienia do chodzenia po górach, kondycji fizycznej i wytrzymałości na wędrówki. Dla nas ważne też było to, aby nasze wspólne wycieczki górskie stanowiły na przyszłość zachętę dla naszych synów i pozostawiły po sobie miłe, pozytywne wspomnienia, a nie zapadły traumą w ich pamięci jako zbyt męczące i przez to nieprzyjemne. Dlatego też o ile zapewne fizycznie dali by radę wejść na wielu szlakach jeszcze wyżej, jeszcze dalej, to staraliśmy się nie dochodzić do ich kresu sił, gdzie tylko pozostałoby marudzenie, płacz, psujący nastrój całej naszej rodzinnej gromadki. Obserwując dzieci i z szacunkiem wsłuchując się w ich sygnały, niekiedy modyfikowaliśmy plany na dany dzień, tudzież wspólnie decydowaliśmy (niekiedy potrzebne były demokratycznie przeprowadzane głosowania) o kontynuowaniu szlaku.

W poszczególnych postach na blogu opisaliśmy w detalach szlaki, które Adaś i Julek "przetestowali" własnymi nóżkami (podczas wyprawy w Tatry Adaś miał 8 lat, a Julek 6). Poniżej lista szlaków z linkami do szczegółowych opisów - napisaliśmy najbardziej dokładnie jak potrafiliśmy jak do tych szlaków dotrzeć i czego się na nich spodziewać podczas wędrowania z dziećmi:

1) Nosal - Dolina Olczyska - link

2) Rusinowa Polana - Wiktorówki - Gęsia Szyja - link

3) Kopieniec - link

4) Dolina Chochołowska - link

5) Kalatówki i Hala Kondratowa - link

6) Kasprowy Wierch - Dolina Gąsienicowa - link

7) Dolina Białego - Sarnia Skała - Dolina Strążyska - link

8)  Szczyrbskie Jezioro i Popradzki Staw (Słowacja) - link

9) Dolina Kościeliska - link

10) Dolina Małej Łąki - link

11) Morskie Oko - link


W nasze wpisy wkładamy dużo pracy, aby były one jak najbardziej praktyczne i użyteczne innym aktywnym rodzinom. Na naszym blogu znajdziecie mnóstwo wpisów - bezpłatnych kompleksowych przewodników po najciekawszych miejscach i atrakcjach w kolejnych regionach Polski i innych krajach, a wszystko pod kątem odkrywania tych miejsc z dziećmi. 
Jeśli ten wpis jest dla Was przydatny, jeśli pomogliśmy Wam w organizacji rodzinnej wyprawy, prosimy, odwzajemnijcie się polubieniem nas na fb, tu: link. Was to kliknięcie lajka nic nie kosztuje, za to my dzięki temu widzimy, że nasza pomoc innym w organizacji fajnego rodzinnego czasu ma sens!

II) Zwiedzanie okolicy


Naszym zamysłem jest to, aby Adaś i Julek poznali własny kraj, pokazujemy im kolejno regiony Polski. Chociaż na pobyt w Zakopanem podstawowym planem były wspólne wędrówki po tatrzańskich szlakach, chcieliśmy również zwiedzić z chłopcami kilka miejsc w okolicy szczególnie wartych poznania. Poniżej znajdziecie kilka pomysłów na jednodniowe wycieczki z "bazy" w Zakopanem:

1) Spływ Dunajcem w Pieninach (+ Zamek w Niedzicy i Zapora w Czorsztynie) wraz z wycieczką rowerową wzdłuż Dunajca - tu link do opisu wycieczki wraz z wieloma praktycznymi wskazówkami.

2) Zamek Spiski i Lewocza (słowackie zabytki wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO) - link do wpisu na blogu, w którym znajdziecie opis jak tam dotrzeć, na co zwrócić uwagę, itp.

3) Ścieżka w koronach drzew (w Bachledka na Słowacji) - nie skorzystaliśmy z tej atrakcji (o której możecie więcej informacji znaleźć na ich stronie internetowej), bo woleliśmy skorzystać z polskiej, nowootwartej ścieżki w koronach drzew w Krynicy Zdrój, o której pisaliśmy tu - link

4) Skansen kolejowy w Chabówce - żałujemy, że na to już nie wystarczyło nam czasu, z pewnością Adasiowi i Julkowi bardzo by się to spodobało, w szczególności przejazd pociągiem retro ciągniętym przez parowóz (!) - o kursach tych pociągów, realizowanych w sezonie letnim, możecie więcej informacji znaleźć na ich stronie internetowej.

5) Jaskinia Bielańska (Słowacja, ok. 1h samochodem od Zakopanego) - gdy jechaliśmy do Spiszu czy Szczyrbskiego Jeziora na Słowacji, mijaliśmy parkingi przy Jaskini Bielańskiej i trochę nas zniechęcała perspektywa stania w kolejce po bilety do jaskini, a ponoć w sezonie kolejki są tam długie. Niemniej jednak, szczególnie jeśli nie mieliście wcześniej okazji z dziećmi zwiedzać jaskini o bogatej szacie naciekowej (jak chociażby Jaskinia Niedźwiedzia w Sudetach czy Jaskinia Raj w Górach Świętokrzyskich), warto poświęcić czas na Jaskinię Bielańską, która jest podobno jedną z najpiękniejszych i największych spośród bardzo wielu udostępnionych do zwiedzania jaskini na Słowacji. Więcej informacji praktycznych znajdziecie na ich stronie internetowej.   

6) Stara Lubovla (Słowacja) - imponujące zamczysko, znajdujące się ok. 1h30min jazdy samochodem od Zakopanego (nieco bliżej jest tam z np. Beskidu Sądeckiego), które wraz z położonym u stóp zamkowego wzgórza skansenem, wystarczy na całodniową wycieczkę ze "stolicy Tatr" - o bardzo ciekawym zwiedzaniu tego kompleksu zamku i skansenu pisaliśmy tu: link.

7) Nie tyle wycieczki, co raczej poleniuchowanie, oferują liczne termy wokół Zakopanego: Termy Bukovina, Termy Chochołowskie, Terma Bania w Białce Tatrzańskiej, AquaPark Zakopane czy Termy Szaflary 
  

III) Zakopane z dziećmi


Przechodząc się po centrum Zakopanego, czy też bardziej precyzyjnie to określając - przeciskając się przez tłum, o ile jest to szczyt letniego sezonu, z pewnością natkniecie się na liczne "atrakcje" destynowane do rodzin z dziećmi. Nie będziemy się o nich rozpisywać, bo sami ich nie testowaliśmy, podrzucimy kilka pomysłów, które uważamy za ciekawe:

1) Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego (ul. Chałubińskiego 42a) - miejsce, które poprzez bardzo ciekawie zaprojektowane, interaktywne wystawy odpowie na chyba wszystkie drążące małych taterników pytania - dlaczego na terenie TPN nie ma koszy na śmieci, jak powstają oscypki, jak szybko biegają kozice... i wiele, wiele innych.

2) Muzeum Tatrzańskie (Krupówki 10) - chociaż nieco oldskulowe i nie tak interaktywne jak wspomniane wyżej Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN, to jednak również wiele można się w nim dowiedzieć o historii Zakopanego, rozwoju stylu zakopiańskiego, czy geologii Tatr.

3) W sierpniu odbywa się tradycyjnie w Zakopanem Festiwal Folkloru Ziem Górskich - jeśli bylibyście w tym czasie w Tatrach, warto spróbować zdobyć bilet na jeden z występów zespołów folklorystycznych, które przybywają tam z różnych stron świata, albo chociaż zajrzeć do namiotu festiwalowego stawianego na Równi Krupowej.

4)  Kolejka szynowa na Gubałówkę - co prawda wjazd kolejką zapewnia nieco mniej spektakularne widoki niż z kolejki linowej na Kasprowy Wierch, jednak dzieci z pewnością nie pogardzą i taką atrakcją. A bilety na tę kolejkę o wiele łatwiej kupić.


IV) Garść podpowiedzi praktycznych


1) Restauracje

Szukając restauracji w Zakopanem korzystaliśmy ze wskazówek i rekomendacji rodowitego Zakopiańczyka, przekazujemy dalej w świat informacje o poleconych nam i wypróbowanych przez nas gastronomiach:

- Karczma Przy Młynie (Bulwary Słowackiego 23, restauracja znajduje się bliziutko Ronda Jana Pawła II, czyli tzw. ronda kuźnickiego) - smacznie przyrządzone dania kuchni tradycyjnej, jest też oddzielne niewielkie menu dla dzieci. Adaś z Julkiem bardzo chwalili pierogi z mięsem, Tata wracał tu na zupę grzybową i jagnięcinę, a Mama rozsmakowała się w pierogach z bobem i grzybami leśnymi. Wieczorami przygrywa tu kapela góralska.

- Villa Toscana (ul. Sienkiewicza 10) - wybitni znawcy pizzy, jakimi niewątpliwie są Adaś i Julek, gorąco polecają. Restauracja bardzo piękna zarówno we wnętrzu, jak i na tarasie z widokiem na panoramę Tatr. Bardzo tu pro-dzieciowo: jest mały ogródek z zabawkami dla dzieci, jest i we wnętrzu nieźle wyposażony kącik dziecięcy, a na stole błyskawicznie pojawiają się kredki i kolorowanki.

- Dobra Kasza Nasza (Krupówki 48) - wspaniała alternatywa dla wszechobecnych w innych restauracjach "dań regionalnych". Dania z kaszą są tak sycące, że spokojnie można wziąć jedną porcję na dwójkę dzieci, jest też oddzielne menu dla dzieci, w którym znajdą coś dla siebie także ci, którzy za kaszą nie przepadają.

- Mała Szwajcaria (ul. Zamoyskiego 11) - nie wiem czemu, ale wcale nie jest łatwo w Polsce trafić na restaurację szwajcarską. Ta w Zakopanem bardzo smacznie nas nakarmiła. I chociaż Tatry to nie Alpy, to jednak i w polskich górach fondue serowe smakuje znakomicie! Zresztą wiele tu różnych dań kuchni alpejskiej, a dla dzieci jest kilka osobnych pozycji w menu.

2) Transport w Zakopanem
Poruszanie się po mieście własnym samochodem w szczycie sezonu to trening cierpliwości, szczególnie jeśli macie fantazję zaparkować... Z parkowaniem w Zakopanem to oddzielna historia. Przyzwyczajeni do korzystania z aplikacji Skycash, pozwalającej na dokonanie opłaty za parkowanie w strefie płatnego parkowania w większości polskich miast, musieliśmy się z powrotem w Zakopanem przyzwyczajać do systemu gotówkowego. Nie tylko nie da się zapłacić za parkowanie w Zakopanem żadną aplikacją, ale też nie ma parkometrów. Zapewne pan czy pani odpowiedzialni za "ten kawałek chodnika", na którym akurat stanęliście pojazdem, sami do Was podejdą, jeśli nie, musicie się za nimi rozejrzeć i uiścić opłatę. 

Komunikacja autobusowa była "od zawsze" piętą achillesową Zakopanego. Koniec końców, od kilku lat działają w Zakopanem dwie linie autobusowe - jedna na linii Cyrhla-Krzeptówki, druga Olcza-Harenda. Rozkład znajdziecie tutaj.

Ponadto, próbowaliśmy rozgryźć system rozkładu prywatnych busików, których w Zakopanem jest pełno. Nie jest to łatwe, może ktoś z Was osiągnął wyższy poziom wiedzy o tym i podzieli się nią w komentarzu? W każdym razie nam udało się ustalić, że na określonych przystankach zatrzymują się kursowe busiki prywatne (np. przez Pardałówkę, na której mieszkaliśmy, przejeżdżała w kierunku Kuźnic, jadąc stamtąd dalej do Dworca PKP w Zakopanem, linia żółta).

Jeśli natomiast chcecie dojechać w jakieś konkretne miejsce, np. do wejścia do którejś z dolin, czy na Morskie Oko, itp., najlepiej dojedźcie najpierw do Dworca PKP w Zakopanem, skąd ruszają busiki w najróżniejszych kierunkach i gdzie na pewniaka do nich wsiądziecie. Próbując bowiem łapać takie busiki gdzieś dalej, na ich trasie, możecie mieć trudność, bo większość z nich zapełnia się już na starcie.




Komentarze

Copyright © Family Adventures