Międlenie, osnowa i wątek w Żyrardowie, czyli Muzeum Lniarstwa znakomite na rodzinną wycieczkę

Czyż "międlenie" nie kojarzy się Wam w pierwszej kolejności z długim i nudnym rozważaniem jakiejś sprawy czy tematu? A "osnowa" i "wątek" z utworami literackimi? Pojedźcie do Żyrardowa, aby w Muzeum Lniarstwa przekonać się o tym, jak inne znaczenia mogą mieć te słowa.

Żyrardów to miasto o stosunkowo niedługiej historii, bowiem wyrastało ono od 1833 roku ze wsi Ruda Guzowska dzięki założonej tam fabryce wyrobów lniarskich. Jadąc do Żyrardowa poczytaliśmy sobie w internecie o Filipie de Girard, założycielu mechanicznej przędzalni lnu, od którego nazwiska powstała nazwa miasta. Przeczytaliśmy również o Karolu Dittrichu, patronie ulicy, na której Muzeum Lniarstwa się znajduje, a któremu żyrardowskie fabryki włókiennicze zawdzięczają rozbudowę, a miasto - rozwój. Od zakupienia fabryk w 1857 roku on, a później jego syn, zadbał o rozbudowę osady fabrycznej, w tym osiedli robotniczych, szpitala, ochronki dla dzieci, itd. 

Muzeum Lniarstwa znajduje się w jednej z hal pofabrycznych. Od przejazdu przez dawną bramę na teren starej fabryki od razu udzielił się nam XIX-wieczny klimat tego miejsca, zachowane tu budynki to zabytkowe, ceglane hale dawnych tkalni. W rejestrze zabytków znajduje się prawie 300 budynków, przede wszystkim właśnie z dziewiętnastowiecznej osady fabrycznej, a warto wiedzieć, że żyrardowska osada jest jedynym w Europie zachowanym w całości zespołem urbanistycznym z tego okresu. Dlatego też Żyrardów warto odwiedzić nie tylko ze względu na samo Muzeum Lniarstwa, ale też po prostu dla spaceru wśród wpisanych do rejestru Pomników Historii post-fabrycznych budynków.

Muzeum Lniarstwa zajmuje sporą przestrzeń hal, w których oglądać można bardzo bogaty park maszynowy. Jeszcze do końca lat 90. XX wieku trwała tu produkcja lnianych tkanin. 

Wystawa zrobiła na nas znakomite wrażenie. Zwiedza się ją samemu, jednak poszczególne stanowiska są dobrze opisane. Przede wszystkim z ciekawością uczyliśmy się jak od rośliny - lnu, powstaje lniana tkanina. Cały proces jest bardzo klarownie pokazany. Stąd właśnie tytuł tego wpisu na blogu. Nauczyliśmy się, że międlenie to ugniatanie, łamanie i zgniatanie lnianej słomy, aby oddzielić włókna od tzw. paździerzy. Przyglądaliśmy się również kolejnym maszynom, na których tkano materiały, odpowiednio je impregnowano, barwiono, malowano. Mogliśmy tam zobaczyć jak biegły osnowa i wątek, a więc właśnie prostopadle ułożone lniane nici, z których powstawała tkanina.

Mieliśmy duże szczęście, że w ubiegły weekend, gdy to odwiedziliśmy Muzeum Lniarstwa, w jednej z hal była Pani, która dawniej pracowała w fabryce jako tkaczka i dla zwiedzających Muzeum włączała jedną z maszyn. Przekonać się mogliśmy jak na mechanicznych krosnach powstawała lniana tkanina, a także w jak trudnych warunkach przychodziło pracować tkaczkom - hałas i pył unoszący się od lnianego włókna z pewnością w dłuższej perspektywie miały niekorzystny wpływ na ich zdrowie. 

Muzeum Lniarstwa ma jeszcze jedną atrakcję. Otóż tuż przy nim założono czynną w okresie od wiosny do jesieni "Zagrodę Industrialną", w której mieszkają sobie 3 wielbłądy, kilka owieczek, 2 renifery, kózki, alpaki i osiołki. Zwierzęta mają duży wybieg, ale są bardzo towarzyskie, więc przez płot można zanurzyć ręce w ich mięciutkie, bardzo zadbane futerka, gdy podchodzą się przywitać z odwiedzającymi. 

Garść informacji praktycznych:

  • Muzeum Lniarstwa mieści się pod adresem: ul. K. Dittricha 18, Żyrardów
  • Muzeum nie ma wydzielonego parkingu, ale nie ma żadnego problemu z zaparkowaniem samochodu pomiędzy budynkami pofabrycznymi.
  • Aktualne godziny otwarcia Muzeum sprawdzić możecie tu: link
  • Dla starszych dzieci dodatkową atrakcją podczas zwiedzania może być zabawa z questem, dostępnym tu: link
  • Zwiedzanie Muzeum, jak również zajrzenie do Zagrody Industrialnej, jest bezpłatne, warto wrzucić cegiełkę do skrzynki.













Komentarze

Copyright © Family Adventures