Pomysły na rodzinne spacery Warszawa i okolice (cz. 8): Kampinoski Park Narodowy - 6 spacerowych szlaków

Kampinoski Park Narodowy jest unikatem w skali europejskiej, bo niewiele metropolii może się poszczycić tym, że ma park narodowy w zasięgu kilkunastu minut jazdy od centrum miasta. Oczywiście KPN to bardzo rozległy teren leśny, więc niektóre z opisanych poniżej szlaków są położone nieco dalej od Warszawy. Tak czy inaczej to skarbiec tras spacerowych - tych wyznaczonych i tych freestyle'owych, czyli takich, które dzieci najbardziej lubią. Złapać jakiegoś badyla i... w las! W poniższym wpisie znajdziecie zestawienie kilku popularnych i pięknych szlaków spacerowych w Kampinoskim Parku Narodowym, z dokładnymi opisami i namiarami jak do nich trafić.

 


1. Ścieżka dydaktyczna "Skrajem Puszczy" ze wsi Granica

Jak dotrzeć do szlaku?

Ścieżka Dydaktyczna "Skrajem Puszczy" rozpoczyna się przy parkingu we wsi Granica. Dotrzecie na niego odbijając od szosy nr 580 pomiędzy miejscowościami Kampinos i Komorów. Link do Map Google z oznaczeniem parkingu: link

Parking jest nawet całkiem duży, jednak mimo wszystko niewystarczający na przyjęcie takiej liczby samochodów, jaka przyjeżdża tu w ładną pogodę w weekend. Byliśmy około południa w piękną, słoneczną mroźną niedzielę i było kiepsko z parkowaniem - samochody stały zaparkowane na poboczu jezdni, która prowadzi na parking, w związku z czym trudno się było minąć autom wyjeżdżającym z parkingu i tym, którzy dopiero przyjeżdżali do lasu (pryzmy śniegu po bokach drogi nie ułatwiały zadania). Teoretycznie jest informacja, że w przypadku braku miejsc na tym dużym parkingu można podjechać kawałek dalej pod "Chatę Kampinoską", jednak tam nie ma parkingu jako takiego, raczej auta po prostu parkują trochę "na dziko".

Ścieżka oznaczona jest na zielono (nie jest to typowe oznaczenie szlaku, lecz zielona kreska ukośna na białym tle). Z parkingu należy udać się w prawo - ścieżka umownie zaczyna się pod drewnianą bramą. Ścieżka stanowi pętlę, więc wraca się z niej również na parking.

Czego się spodziewać na szlaku?

Ścieżka "Skrajem Puszczy" jest wprost stworzona do spacerów z małymi dziećmi. Jej długość to ok. 4km i prawdę mówiąc dla nieco starszych dzieci, jak nasze, była wręcz za krótka i trochę za "mało przygodowa" - brak na niej zróżnicowanego terenu, górek do wspinania się itp. Natomiast jeśli szukacie miejsca na wędrówkę z wózkiem, saneczkami lub kilkulatkiem, który jeszcze nie ma wielkiej mocy w nóżkach, to jest to właściwa trasa.

Jak to na ścieżce dydaktycznej, ustawionych jest kilkanaście tablic, z których można dowiedzieć się wiele ciekawostek o przyrodzie Kampinoskiego Parku Narodowego.

Co więcej, jest tu też na trasie kilka atrakcji. Najpierw, kilkaset metrów od wyruszenia z parkingu, należy odbić od ścieżki na prawo - aby podziwiać krajobraz Olszowieckich Błot, po których wiedzie niedługa drewniana kładka i stoi tu wieża widokowa, z której rozciąga się śliczny widok na wysokie trzciny wokół.

Po powrocie z Olszowieckich Błot na główną ścieżkę, chwilę później dociera się do Alei Trzeciego Tysiąclecia, czyli alei obsadzonej po obydwu stronach dębami, zasadzonymi przez różne znane osoby - pierwsze dęby posadzili m.in. prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, Prymas Polski – kardynał Józef Glemp, a kolejne - ludzie świata nauki, polityki, dyplomaci, itd.

Aleją dociera się do niewielkiego Skansenu Budownictwa Puszczańskiego. Planowano tu ponoć niegdyś rozległy Park Etnograficzny, jednak dla tych, którzy chcieliby odwiedzić większy skansen budownictwa z regionu Mazowsza, odsyłamy do naszego wpisu o Skansenie w Sierpcu. Natomiast w skład skansenu w Granicy wchodzą trzy zagrody, reprezentując w dużej mierze zanikłe drewniane budownictwo ludowe Puszczy Kampinoskiej. Obecnie, z powodu pandemii, wnętrza chat są zamknięte dla turystów.

Ciekawostką jest tu też znajdująca się na polanie po prawej stronie Stacja Monitoringu Przyrody, która jednak mieści się na terenie ogrodzonym, nie można przyjrzeć się jej z bliska. W miejscu za chatami droga rozwidla się, należy skręcić w prawo i kawałek dalej, za budowanymi/remontowanymi chatami, odbić w ścieżkę w lewo. Idąc bowiem na wprost poszłoby się szlakiem zielonym, wiodącym do Józefowa.

Ścieżka "Skrajem Puszczy" wiedzie dalej po prostu przez las i kolejnym punktem na niej, oprócz tablic dydaktycznych, jest niewielki cmentarz wojenny, na którym znajdują się groby 800 żołnierzy poległych w walkach o niepodległość stoczonych podczas Kampanii Wrześniowej. Cmentarz położony jest na planie odzwierciedlającym kształt orła.

Po minięciu cmentarza do końca ścieżki jest już bliziutko - należy skręcić w lewo, aby dojść za kilkaset metrów do "Chaty Kampinoskiej" - niewielkiego budynku, za którym jest już parking.

Nam było trochę mało spaceru, więc za cmentarzem odbiliśmy jeszcze, zamiast w lewo ku parkingowi, w prawo - na żółty szlak (w kierunku Demboskich Gór), którym przeszliśmy jeszcze ze 2 km wśród lasu. Od tego szlaku jest natomiast możliwość odbicia w kierunku Dębu Powstańców 1863 r. (nieco ponad 3 km w jedną stronę).



 

 





2. Ścieżka dydaktyczna "Wokół Palmir"

Jak dotrzeć do szlaku?

Ścieżka "Wokół Palmir" znajduje się w zupełnie innej części Kampinoskiego Parku Narodowego niż ta, o której pisaliśmy w pkt 1. Zaczyna się, jak sama jej nazwa wskazuje, na parkingu przy cmentarzu w Palmirach. Parking jest mały i niewystarczający na tyle samochodów, ile przyjeżdża tu w spacerową pogodę w dzień wolny, stąd niemało aut zaparkowanych jest na poboczu drogi, która tu dojeżdża.

Ścieżka oznaczona jest zielonym ukośnym znakiem na białym tle (to nie jest szlak turystyczny, lecz ścieżka dydaktyczna, stąd nieco inne niż tradycyjnych szlaków oznaczenie). Ścieżka zatacza pętlę, zaczyna się za szlabanem przy parkingu (szlaban jakby w końcówce miejsc postojowych; aby do niego dojść nie należy kierować się na cmentarz), a kończy po drugiej stronie cmentarza, za krzyżami górującymi nad cmentarzem. Z końcówki ścieżki wystarczy przejść przez cmentarz, aby powrócić na parking.

Czego się spodziewać na szlaku?

Ścieżka dydaktyczna "Wokół Palmir" mierzy ok. 3 km, nie jest trudna do przejścia, chociaż z wózkiem dziecięcym może być niewygodnie, bo prowadzi po nieco urozmaiconym terenie - niekiedy jest wąska, niekiedy wspina się na niewielkie górki i wydmy. Natomiast na piechotę nie powinni mieć z nią problemu nawet najmłodsi, którzy są w stanie pokonać taki dystans na własnych nogach. Z punktu widzenia zaś starszych dzieci ścieżka jest atrakcyjna, bo wiedzie przez niegęsty las z licznymi pagórkami - idealnymi do wbiegania, "obserwacji terenowych" (u nas skupiających się na wyszukiwaniu powalonych drzew, na które można by wchodzić). Ruszając z parkingu, widzimy, że ścieżka dydaktyczna w pierwszym fragmencie pokrywa się z czarnym szlakiem. Pierwsze tablice dydaktyczne poświęcone są przyrodzie bagien i wydm, kolejne - dotyczą historii tej części Kampinoskiego Parku Narodowego, szczególnie tej najbardziej tragicznej - związanej z II Wojną Światową. Przy Kamieniu Orlika, czyli obelisku pomiędzy drzewami, młodzi miłośnicy militariów poczytać mogą o czołgach i tankietkach, które dzięki szybkości i zwrotności pokonywały czołgi niemieckich wojsk. Przy Kamieniu Orlika ścieżka odbija w prawo (trzeba uważnie tu wyszukać dalszą część ścieżki, bo przy kamieniu jest spore rozwidlenie leśnych dróg, tu też odchodzi w inną stronę szlak czarny), docierając do kolejnych tablic przyrodniczych, a następnie do ciekawostki - dawnego nasypu kolejowego, po którym biegły tory sieci kolejowej składnicy uzbrojenia Wojska Polskiego. Pod koniec ścieżki, bliżej cmentarza, krzyże w lesie przypominają, że odbywały się wśród tych drzew egzekucje. Po zakończeniu ścieżki wchodzi się na cmentarz - miejsce pamięci narodowej z grobami ponad 2000 Polaków, zamordowanych przez Niemców w czasie II Wojny Światowej. Warto powędrować z dziećmi wzdłuż cmentarnych alejek, aby przyjrzeć się, na jak wielu krzyżach widnieje napis NN świadczący o niemożności zidentyfikowania ofiar.









3. Ścieżka dydaktyczna "Wokół Bieli" 


Na koniec wpisu wisienka na torcie - ścieżka, która nam podobała się najbardziej i zdecydowanie będziemy do niej wracać. Wyraźnie mało popularna (chociaż może swoje robił mróz tego dnia, gdy tam byliśmy i to przez niego było w lesie tak mało spacerowiczów?), znajdująca się w sercu Kampinoskiego Parku Narodowego, wiodąca przez przejrzysty, jasny las o przewadze sosen i świerków. W lecie musi tu cudownie pachnieć żywicą! Ale zimą miała ona swój wielki urok.

Jak dotrzeć do szlaku?


Szlak tworzy pętlę, która zaczyna się i kończy na niewielkim parkingu leśnym przy Schronisku ZHP w Starej Dąbrowie (gm. Leoncin) - Google Maps.
Parking jest mały i przy bardzo dobrej pogodzie może być niewystarczający. Nawet w tak mroźną sobotę, gdy tam byliśmy, widzieliśmy, że się zapełnił i samochody stały na poboczu drogi, która wiedzie w to miejsce.

Czego się spodziewać na szlaku?


Zgodnie z informacjami na stronie Kampinoskiego Parku Narodowego ścieżka ta ma ok. 4,5km i przechodzi się ją w ok. 1,5 godziny - nam z dziećmi zajęło to ok. 3 godzin, ale oczywiście było wchodzenie na niezliczone pieńki i powalone drzewa, rozbijanie lodu na kałużach, a także kilka odejść od głównego szlaku w ścieżki, które nam się spodobały, bo np. prowadziły na górkę, a jak wiadomo, z górki jest lepszy widok. Natomiast gdyby nie to wszystko, co z dziećmi jest niezbędną częścią spaceru, pewnie faktycznie półtorej godziny to właściwy czas na przejście tego szlaku.
Po drodze mija się 10 tablic dydaktycznych, z których między innymi dowiedzieć się można o tym, że przechodzimy tu przez teren ochrony ścisłej "Biela". Ścieżka jest bardzo urozmaicona - przechodzi przez jasny, przejrzysty las sosnowy, mija się też rozległe torfowiska, wspina na wydmy itd. 
Nie nadaje się na prowadzenie wózka - pełno na trasie korzeni, górek, wąskich fragmentów ścieżki. Natomiast ścieżka nie jest trudna technicznie, więc o ile kilkulatek daje sobie radę z takim dystansem, nie powinien mieć problemów, aby samodzielnie go przejść. 









4. Szlak z Izabelina/ Lasek do Góry Ojca


Nie będziemy ukrywać, że ten szlak spośród wszystkich opisanych w tym wpisie nam podobał się najmniej, jednak miał jedną wielką zaletę - mianowicie Góra Ojca. Jest to piaszczysta wydma o wysokości 100,6 m n.p.m. Niby niedużo i do górskich tras się nie umywa, ale na Równinie Mazowieckiej każda górka jest na wagę złota. Szczególnie, gdy jest tak piękny śnieg jak w miniony weekend i potrzeba, aby znaleźć górkę do saneczkowych zjazdów!
 

Jak dotrzeć do szlaku?

 
Szlak rozpoczyna się na tzw. Polanie Jakubów, przy siedzibie dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego (link do Map Google). Jest w tym miejscu duży parking.
 

Czego się spodziewać na szlaku?

 
Szlak jest bardzo łatwy. W jedną stronę to ok. 1,5 km. Szlak nie zatacza pętli, więc należy wrócić tą samą drogą (lub kluczyć częściowo wracając szlakiem niebieskim, który w różnych miejscach przecina się z czerwonym).
 
Obok wspomnianego parkingu mieści się godna dziecięcej uwagi infrastruktura. Po pierwsze, tuż przy parkingu jest górka saneczkowa, więc ci którym nie chce się iść dalej w las mogą już u pozjeżdżać, po drugie, zaraz za górką znajduje się plac zabaw. A dalej na polanie są miejsca do rozpalania ogniska
 
Z parkingu należy się kierować za polanę (przejść za plac zabaw i paleniska) i krótki fragment podążać ścieżką dydaktyczną o nazwie "Puszczańska Ścieżka do Leśnego Ogródka Botanicznego" (ma ona oznaczenie charakterystyczne dla ścieżek edukacyjnych, czyli ukośny zielony znak na białym tle). Swoją drogą może w przyszłości przejdziemy się tą ścieżką - z jej opisu wynika, że zatacza ona pętlę, dochodząc do Leśnego Ogródka Botanicznego w Laskach, gromadzącego ok. 70 gatunków drzew i krzewów, mierzy zaledwie 3,5km i sądząc po ukształtowaniu terenu w tej części Kampinoskiego Parku Narodowego, musi być łatwa do przejścia.
 
Po jakiś 100 metrach wędrówki ścieżką dydaktyczną dochodzimy do skrzyżowania ze szlakiem czerwonym i tu należy na niego odbić, skręcając w lewo. Dalej podążać już należy cały czas szlakiem czerwonym, aż do tablicy informującej, że jesteśmy Pod Górą Ojca. Tu trzeba skręcić w prawo na niebieski szlak, ale praktycznie jesteśmy już na miejscu - wydmę stąd widać. 
 
Szlak, jak dla nas, był za łatwy - bez wzniesień, ot, taka leśna droga meandrująca pomiędzy drzewami. Odczuwa się w tej części bliskość miejscowości, niekiedy widać zabudowania Lasek. Niemniej na spacer z sankami, tudzież dla malutkich dzieci, w wózkach - trasa idealna. 
 
Do Góry Ojca szlak można jeszcze skrócić, dojeżdżając samochodem nie do Polany Jakubów w Izabelinie, lecz do Lasek, w okolice Zakładu dla Niewidomych - wtedy do Góry Ojca jest już bliziutko.
 
Z mapy wynika, że wędrówkę można przedłużyć, podążając dalej szlakiem niebieskim za Górę Ojca. Po kolejnym ok. 1,5 km dotrze się do miejsca, gdzie stała dawniej słynna sosna kandelabrowa (ponoć obumarła kilka lat temu), ale pozostaje tam do podziwiania krajobraz torfowisk o nazwie Uroczysko Łuże. Nieopodal tego miejsca znajduje się również Łużowa Góra - jedna z kolejnych wydm Puszczy Kampinoskiej, którą można "zdobyć". 
 




Tablica dot. ścieżki dydaktycznej do Leśnego Ogródka Botanicznego z Polany Jakubów

5. Łużowa Góra


Szlak znajdujący się w części Kampinosu bardzo blisko Warszawy. Jego atrakcyjność podnosi to, że mieściły się tu dawniej zabudowania Zastępczej Kwatery Dowództwa Układu Warszawskiego, w których pozostałościach obecnie znajduje się siedlisko rzadkich gatunków nietoperzy. Jeśli widzieliście już w internecie zdjęcia przedstawiające mural z gackiem, to właśnie stąd. Jednak ten szlak to nie tylko bunkier z nietoperzami, ale całkiem przyjemny spacer po wydmach i przez piękny las.

Jak dotrzeć do szlaku?


Leśny parking przy wejściu na ścieżkę dydaktyczną mieści się tu: link do Map Google, chociaż określenie parking jest nieco szumne w stosunku do tego niewielkiego placyku, który jest w stanie pomieścić kilkanaście aut. W lepszym sezonie musi być tu tłoczno i zapewne zapełniają się również ścieżki dojazdowe do niego. Da się tu też dojechać autobusem od stacji metra Młociny (najbliższy przystanek Długa, ok. 1,3km do wejścia na szlak).

Czego się spodziewać na szlaku?


Szlak jest bardzo łatwy technicznie, więc nadaje się nawet na małe nóżki. Podążając oznaczoną kolorami biało-czarnymi ścieżką dydaktyczną można przejść od parkingu do wspomnianego bunkru - siedliska nietoperzy, następnie niedługą drewnianą kładką ponad wydmami, po czym schodkami zejść do lasu. Dalej, trzymając się ścieżki, mijając miejsca egzekucji z czasów II Wojny Światowej, podążać należy prosto do Kamienia Ułanów Jazłowieckich, przy którym zawraca się, przy czym warto wracać nie tą samą ścieżką, lecz lekko odbić, aby zatoczyć pętlę. Opisany przebieg trasy to ok. 3km spaceru. Dla nas było to trochę za mało, więc poszliśmy jeszcze leśnymi ścieżkami kręcąc się po lesie, który jest w tej części KPN bardzo ładny. 


Printscreen z Map Google z zaznaczoną trasą spaceru po ścieżce dydaktycznej








6. Ścieżka wokół Opalenia


Kolejna ścieżka dydaktyczna, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy. Z centrum stolicy jest tu chyba najbliższy dojazd ze wszystkich dotychczas opisanych szlaków po Kampinoskim Parku Narodowym. 

Jak dotrzeć do szlaku?

Parking przy wejściu na ścieżkę dydaktyczną "Wokół Opalenia" znajduje się tu: link do Map Google. Parking jest niewielki, my byliśmy w bardzo szary, niepogodny dzień Nowego Roku i cały parking oraz dojazdowe dróżki były pozajmowane samochodami, więc nawet nie wyobrażamy sobie, co się tu dzieje w szczycie sezonu. 

Niedaleko (przystanek Estrady) zatrzymuje się autobus (nr 110 -  jadący z Metro Marymont).

Czego się spodziewać na szlaku?

Szlak to w istocie ścieżka dydaktyczna (oznaczona ukośnym zielonym znakiem na białym tle). Technicznie nie przysparza najmniejszych trudności, nadaje się również dla wózków. Prowadzi najpierw przez gęsty las i wydmy, zahacza o jeziorko Opaleń, a następnie wiedzie po drewnianych kładkach przez malownicze "motylowe łąki".
Według informacji na stronie Kampinoskiego Parku Narodowego długość ścieżki wynosi 3,5km, natomiast nam przejście całej pętli - od parkingu z powrotem do samochodu, wyniosło 4km. W istocie, ścieżka dydaktyczna kończy się na pięknej, rozległej Polanie Opaleń, z której dotarliśmy do parkingu podążając jeszcze czerwonym szlakiem.
Ciekawostką jest samo Jezioro Opaleń, które, chociaż może wydawać się naturalnym elementem bagnistego krajobrazu, jest w istocie zbiornikiem sztucznie stworzonym. Pierwotnie nosiło ponoć nazwę Baroni Staw, a jej brzmienie sugeruje, że jezioro zostało wykopane na polecenie bogatego właściciela majątku, na którego terenie znajduje się ten obszar puszczy. Nieopodal polecił on wybudowanie nieistniejącego już współcześnie domku myśliwskiego, zaś jezioro i wyspa na nim położona, była siedliskiem bażantów. 
Jak już wspomnieliśmy, ścieżka dydaktyczna kończy się na Polanie Opaleń, która przygotowana jest na pikniki i ogniska - stoją na niej wiaty piknikowe, przygotowane są stanowiska do rozpalania ognia. Dla dzieci dostrzegliśmy nawet drewniane bramki do gry w piłkę. 




Printscreen z Mapy Turystycznej - ścieżka dydaktyczna jest na niej zaznaczona jako kropkowana


Komentarze

Copyright © Family Adventures