Muzeum Emigracji w Bremerhaven - podróż w czasie i przestrzeni

Gdybyście poszperali w Waszej rodzinnej genealogii, bardzo, bardzo prawdopodobne, że odkrylibyście, iż ktoś z Waszej rodziny był w Bremerhaven sporo przed Wami. Warto bowiem przypomnieć, że przez porty w Hamburgu i Bremerhaven przeszło ponad 60 mln emigrantów! Tu właśnie zapewne Wasi przodkowie czekali pełni niepewności, a zarazem podekscytowania, na statek, który zabierze ich do Nowego Świata po drugiej stronie oceanu. Deutsches Auswandererhaus, który dla potrzeb bloga przetłumaczyliśmy na język polski jako muzeum emigracji, znakomicie oddaje atmosferę, jaka musiała panować wśród oczekujących na podróż ich życia emigrantów w XIX wieku. Wizyta tam współcześnie była ekscytującą przygodą zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Przed wizytą w Bremerhaven odwiedziliśmy Muzeum Emigracji w Hamburgu, ale nie możemy polecić Wam tego miejsca. Spodziewaliśmy się po nim wiele, wszak Hamburg był w XIX wieku największym portem Europy, ale hamburskie muzeum zawiodło nas ubogą ekspozycją, która szczególnie rodzinom z dziećmi ma niewiele do zaoferowania. Natomiast w Polsce znajduje się znakomite Muzeum Emigracji w Gdyni (które już dwukrotnie z dziećmi odwiedziliśmy i postaramy się opisać je również na blogu szerzej w swoim czasie), które szczerze polecamy. Swoją drogą odkryliśmy, że przy budowie naszego gdyńskiego muzeum wyraźnie czerpano inspirację z muzeum w Bremerhaven, ale to dobrze, bo muzeum w Bremerhaven zdobyło w 2007 r. nagrodę dla najlepszego europejskiego muzeum, a przecież dobrze uczyć się od mistrzów!

Muzeum w Bremerhaven składa się z dwóch ekspozycji, które zwiedza się jedno po drugiej. Pierwsza prezentuje historię emigracji przez port w Bremerhaven do Ameryki, druga odnosi się do imigracji niemieckiej. Pierwsza część dużo bardziej nam się podobała i ją zwiedzając spędziliśmy gros czasu. 

Zwiedzanie pierwszej części wystawy to jakby podróż, którą emigranci w XIX wieku odbywali. Najpierw, wśród odgłosów portowych i rozmów w wielu językach, oczekujemy wraz z tłumem ówczesnych emigrantów, na statek, po czym po trapie wsiadamy na niego. Tu zaś czeka nas przejście przez różne klasy, jakie statki wówczas oferowały - od luksusów pierwszej klasy po ciężkie warunki przetrwania podróży w klasie trzeciej. Gdy wreszcie widzimy Statuę Wolności w Nowym Jorku, naszą radość przyćmiewa niepokój, czy uda nam się przejść przez wąskie gardło, jakim była Ellis Island. Tu bowiem, chociaż już formalnie będąc na amerykańskiej ziemi, wielu emigrantów musiało pożegnać się ze swoimi marzeniami o nowym życiu po tej stronie oceanu, często na zawsze z resztą swojej rodziny, jeśli nie udało się im przejść procesu kwalifikacyjnego. Podróż kończymy na Central Railway Station w Nowym Jorku, z pytaniem - co dalej z tymi milionami ludzi, których drogę do Nowego Świata prześledziliśmy. 

Naprawdę wspaniałe miejsce, którego atmosfera niesamowicie wciąga. Stanowi ono kolejne w Bremerhaven miejsce inspirujące do bardzo ciekawych dalszych rozmów z dziećmi. Przy kasie biletowej otrzymuje się dodatkowo karty do ewentualnej zabawy muzealnej, która może jeszcze zwiedzanie ożywić, ale prawdę mówiąc tak byliśmy zajęci samą ekspozycją, że nie korzystaliśmy z nich. 

Garść informacji praktycznych:

  • Deutsches Auswandererhaus znajduje się w Bremerhaven pod adresem Columbusstraße 65. Mieści się on tuż obok opisywanego już na blogu Klimahaus. We wpisie o Klimahaus znajdziecie nasze podpowiedzi co do dojazdu i parkowania
  • Muzeum otwarte jest codziennie przez cały rok, jednak godziny otwarcia nieco się zmieniają zależnie od pory roku, więc zajrzyjcie na stronę internetową, aby sprawdzić najbardziej aktualne.
  • Bilety do muzeum nie są sprzedawane online, są do nabycia po prostu w kasie zaraz po wejściu do budynku. Nie było żadnej kolejki, gdy tam byliśmy.
  • W budynku znajduje się restauracja, natomiast my na posiłek udaliśmy się do położonego tuż obok Klimahaus centrum handlowego, w którym zastaliśmy spory foodcourt.
W nasze wpisy wkładamy dużo pracy, aby były one jak najbardziej praktyczne i użyteczne innym aktywnym rodzinom. Na naszym blogu znajdziecie mnóstwo wpisów - bezpłatnych kompleksowych przewodników po najciekawszych miejscach i atrakcjach w kolejnych regionach Polski i innych krajach, a wszystko pod kątem odkrywania tych miejsc z dziećmi. 
Jeśli ten wpis jest dla Was przydatny, jeśli pomogliśmy Wam w organizacji rodzinnej wyprawy, prosimy, odwzajemnijcie się polubieniem nas na fb, tu: link. Was to kliknięcie lajka nic nie kosztuje, za to my dzięki temu widzimy, że nasza pomoc innym w organizacji fajnego rodzinnego czasu ma sens!














Komentarze

Copyright © Family Adventures